
Na majowym spotkaniu DKK w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tczewie rozmawialiśmy o powieści „Pani March”, hiszpańskiej pisarki Virginii Feito. Akcja jej toczy się w bliżej nieokreślonym czasie, w Nowym Jorku. Tytułowa bohaterka jest żoną znanego pisarza, z którym ma ośmioletniego syna. Pani March nie pracuje, zatrudnia pomoc domową, a jej głównym zajęciem jest organizowanie kolejnych przyjęć. Rodzina mieszka w dużym mieszkaniu w centrum miasta, a ich życie toczy się spokojnym, ustalonym rytmem. Pewnego dnia sprzedawczyni w piekarni, chwaląc najnowszą powieść męża, sugeruje, że jej główna bohaterka jest wzorowana na pani March. Wiedząc, że wspomniana postać, jest odrażającą prostytutką, której nikt nie lubi, kobieta jest zszokowana. Po powrocie do domu, w gabinecie męża, szuka egzemplarza książki, aby to sprawdzić. Przez przypadek natrafia na wycinek z gazety informujący o śmierci młodej kobiety. Dlaczego mąż go wyciął? Co przed nią ukrywa? Pani March zaczyna tworzyć w myślach kolejne scenariusze.
Uczestnicy spotkania przyznali, że pani March nie da się lubić. Uważa się za lepszą od innych. Żyje uwięziona w konwenansach, a zachowanie pozorów jest dla niej celem nadrzędnym. Autorka uczyniła jej postać dosyć zagadkową. Nie wiemy, czy to co widzimy oczami bohaterki dzieje się naprawdę, czy to wytwór jej wybujałej wyobraźni. Ma męża, syna, rodzinę, ale wydaje się bardzo samotna. Zapomniała o swoich marzeniach i pragnieniach, stając się cieniem sławnego męża.
Trzeba przyznać, że autorka potrafi budować napięcie. Powieść zaczyna się spokojnie, oto znudzona bogaczka wymyśla sobie problemy. .Ale już za kilka stron atmosfera robi się coraz bardziej gęsta, psychodeliczna, i tak do końca.
Powieść jest debiutem Virginii Feito i chociaż nie wszystkim przypadła do gustu, to warto było o niej porozmawiać.













