Ishbel Szatrawska – „Toń”

Dyskusyjny Klub Książki w Tczewie, jak zwykle w ostatnią środę miesiąca, spotkał się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tczewie, aby porozmawiać o wybranej książce. Tym razem była to powieść „Toń” Ishbel  Szatrawskiej. Większość uczestników spotkania bardzo dobrze oceniło tę książkę.       

Jest to powieść historyczno-obyczajowa. Opowiada historię kilku pokoleń zamieszkujących tereny Prus Wschodnich, które po 1945 zostały podzielone pomiędzy Polskę i  ZSRR. Akacja powieści dzieje się głównie w końcowym etapie drugiej wojny światowej oraz tuż po niej. Do opuszczonego domu w okolicach obecnego Kętrzyna, wprowadza się siedemnastoletnia Janka  z rodzicami, repatriantami z Wileńszczyzny. Wkrótce wraca do niego prawowity właściciel, Prusak Horst Kruschka, a także jego syn Max, który był chirurgiem w szpitalu w Königsbergu (obecnie Królewiec).  Jak można się domyślać mieszkanie pod jednym dachem, tak różnorodnej pod wieloma względami grupy nie było łatwe. Najszybciej do nowej sytuacji przystosowała się Janka. Musiała. Miała pod opieka schorowanych rodziców, później sama wychowywała syna. Nie było czasu na rozpamiętywanie całego zła, którego doświadczyła. Trzeba było zacząć żyć. Tu i teraz, na ten obcej ziemi, wśród obcych ludzie, gdzie nie wiadomo kto wróg, kto przyjaciel. I Janka żyła. W domu Prusaka, który stał się jej domem na resztę  życia. Gdy po śmierci Janki, jej syn Wolf chce sprzedać dom, napotyka na kategoryczny sprzeciw Alicji, swojej córki. Dziewczyna od lat nie odwiedzała tego miejsca, ale wspomina z sentymentem wakacje spędzane u babci. Co nią kieruje i czy ojcu uda się ja przekonać do sprzedaży?

Lektura „Toni” wywołuje u czytelnika wiele emocji. Autorce udało się oddać klimat trudnych czasów „wyzwalania” tamtych ziem. Gwałty, grabieże, mordowanie ludności cywilnej. To co wydarzyło się tuż po wojnie, wpływa na  życie mieszkańców na długie lata i kolejne pokolenia. I ciągle są sprawy, wydarzenia, o których się głośno nie mówi.