Kazimierz Orłoś „Dom pod lutnią”

Spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki – 25.06.2015 r. 

DKK

25 czerwca spotkali się członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki, aby dyskutować o publikacji Kazimierza Orłosia pt. „Dom pod Lutnią„. Powieść „Dom pod Lutnią” to opowieść o życiu w powojennej rzeczywistości i przyzwyczajaniu się do nowego politycznego porządku.

Mamy rok 1949. Mały Tomek przyjeżdża z Warszawy do domu dziadka na Mazury. Jego ojciec został aresztowany, a matka spodziewając się tego samego, chce zapewnić synowi bezpieczeństwo. Chłopiec początkowo nie czuje się na wsi dobrze. Z czasem jednak poznaje nowych kolegów, przeżywa z nimi liczne przygody, a z dziadkiem nawiązuje coraz lepszy kontakt. I to właśnie dziadek Tomka – Józef Bronowicz – jest głównym bohaterem książki, i to tej postaci najwięcej uwagi poświęciły uczestniczki spotkania DKK. Piłsudczyk, pułkownik kawalerii, w czasie wojny więzień łagrów, w wyzwolonej Warszawie nie potrafi się odnaleźć. Porzuca rodzinę i osiedla się na Mazurach. W swoistym tyglu narodowościowym, jakim jest wieś Lipowo, rozpoczyna życie od nowa. W prowadzeniu gospodarstwa pomaga mu Mazurka Urszula, a także przybyły z Ukrainy Wasyl.

Mieszkańcy wsi darzą Bronowicza szacunkiem i zaufaniem. On odwzajemnia się tym samym i dodatkowo tolerancją wobec różnic kulturowych swoich sąsiadów. Trudno bowiem żyje się wśród Polaków, Niemców, Ukraińców, gdzie do głosu dochodzą stare i rodzą się nowe zatargi. Wprowadzany nowy ustrój, dla wielu niezrozumiały też nie buduje zgody. Jednak większość mieszkańców, tak jak Józef Bronowicz, stara się zapomnieć o bolesnej przeszłości, skupiając się na codziennych obowiązkach. Opieka nad wnukiem, a także nieoczekiwana miłość przywracają Bronowiczowi chęć do życia, bo tu w otoczeniu pięknej mazurskiej przyrody wszystko jest możliwe.

Swoją powieścią Kazimierz Orłoś głosi pochwałę życia blisko natury, a Mazury, pomimo trudnej przeszłości przedstawia jako miejsce, w którym możliwa jest miłość, przyjaźń, wzajemny szacunek i tolerancja.