W październiku na spotkaniu DKK w MBP w Tczewie sięgnęliśmy po powieść jednego z największych współczesnych pisarzy amerykańskich, Paula Austera. Jest to jego ostatnia książka, bo w chwili gdy ją pisał, otrzymał diagnozę o nowotworze, który doprowadził do śmierci pisarza w 2024 roku. Czy w „Baumgartnerze”, bo taki tytuł nosi ta powieść, widać piętno nadchodzącego końca życia? Każdy czytelnik sam musi sobie odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno jest tutaj kilka wątków autobiograficznych, które odnajdujemy w losach rodziny głównego bohatera. Między innymi, tak jak rodzina Austera, tak i przodkowie Sy Baumartnera przybyli do Ameryki z terenów dawnej Galicji, okolic Lwowa.
Cóż więcej wiemy o tytułowym Baumgartnterze? Seymur Tecumseh Baumartner to profesor filozofii, w wieku przedemerytalnym, który od dziesięciu lat zmaga się z żałobą po stracie ukochanej żony Anny. Pracuje, ciągle ma pomysły na nowe publikacje np. esej o bólach fantomowych, gdzie porównuje amputację do uczucia po utracie bliskiej osoby. Spotyka się też z innymi kobietami, jednak ciągle nie jest gotów by pójść dalej.
















